kwietnia 29, 2015

Pęknięty beton

Ból wielki, ale doniczkę ratować trzeba było. Usunęłam kawałek, który się ruszał i użyłam kleju jaki miałam i trzyma się suuuper!



Następnego dnia potraktowałam resztki kleju papierem ściernym i nałożyłam warstwę cementu, który zapewne też delikatnie spoleruje po wyschnięciu. 


Coraz bardziej lubię mój mały balkonik :) 


1 komentarz:

  1. Zainteresowało mnie, że z takiej drobnej naprawy na balkonie wyszedł całkiem przyjemny efekt. Ja też lubię takie małe prace, bo od razu widać zmianę, nawet jeśli trzeba trochę poczekać aż wszystko wyschnie. Tu czytałam: http://zapetlona.blogspot.com/2015/04/pekniety-beton.html

    OdpowiedzUsuń