grudnia 28, 2014

Osłona żaluzji

Żaluzje wracają do łask niewątpliwie i ja do nich powróciłam.
Myślałam o roletach rzymskich jak zwykle, jednak przy dwóch różnych oknach (w tym balkonowe) nie jest to proste. Zwłaszcza, że mieszkając w bloku warto nawet za dnia choć delikatnie okna  zasłonić. Myślałam o rolecie podwójnej (z "firanką" jakąś batystową) albo rolecie, która musiałaby sąsiadować z karniszem z firanką.

Mikołajska Studio


Nasciturus Design

Padło więc na żaluzje, są w tej sytuacji idealnym rozwiązaniem. W salonie zawisły porządne 5 cm grafitowe żaluzje a u syna cieńsze, białe (do jego pokoju wpada mało światła). 
Myślę teraz nad maskownicą górnej części z karton gipsu. Poniżej najprostsze rozwiązanie jakie udało mi się znaleźć. Do profilu przykręca się karton gips i gotowe. No prawie, bo moja maskownica będzie zachodziła także na boki :) 

listopada 10, 2014

Agnieszka Chylińska i my w Empiku

Rzadko oglądam Dzień dobry TVN, ale po kilku latach przerwy trafiłam na wywiad na żywo z Agnieszką Chylińską. Była tuż przed rozdawaniem autografów w warszawskim Empiku. Siedziałam sobie dalej na piaseczyńskiej sofie i zajadałam się maminym sernikiem, a po kilku minutach - olśnienie! Jedziemy! Może to przez cukier takie pobudzenie mnie dopadło a może kolejna (!) próba syna, by wyłudzić komputer? Pojechaliśmy niemalże w piżamach, byle tylko zdążyć :)  


...staliśmy 2 godz. w kolejce, ale opłacało się. Równa babka, serio! Idziesz do niej, ja - Hej; ona - Hej, jak znajoma. Niesamowite jakie to spotkanie było, no... swojskie takie :) Więcej takich celebrytów :)

października 28, 2014

Silikon na umywalce damską ręką

Założenie, że takie drobne końcówki remontu będę wykonywać samodzielnie, dzielnie staram się realizować. Można szybciej, można zapłacić, ale to nie moja metoda.

Silikon wkoło wanny położony kilka m-cy temu przez fachowca, zaczął już od krawędzi wanny odstawać. Podejrzewam, że to wina pracy wanny, daruje sobie komentarze w kierunku fachowca, co kładł glazurę i obsadzał wannę. Olać. 

Zdjęcie silikonu nożykiem i siuwaksem Sili-kill poszło w miarę sprawnie. Jednak nałożenie na istniejące szpary (nierówne) między płytkami a wanną, ciężko mi było równomiernie nałożyć. Ale ok. W chwili wolnej poprawię. Myślę, że muszę posiłkować się taśmami ochronnymi i tyle. 
Prościej zdecydowanie poszło z nałożeniem silikonu na umywalkę, bidet i kibielek. Tu błyskawicznie poszło, 1 ruch i gotowe. Odległości do zasilikonowania (po raz pierwszy) były równe i nie ma tu potrzeby dużego naddatku silikonu na obie płaszczyzny, bo i wilgoć w mniejszym stopniu je atakuje.





Nałożony silikon psiknełam z umiarem płynem Soudalu, wygładza, nabłyszcza, przyspiesza polimeryzację, pewnie to samo robi zanurzony palec w płynie do naczyń Ludwik czy mydlanej wodzie, ale miałam ten płyn.


Do wygładzania używałam szpachelki (3 szerokości), świetna sprawa, ale oczywiście można też palcem (5 szerokości :) 




I tyle, roboty. Szybko i przyjemnie i co najważniejsze - bez fachowców w domu :)

października 22, 2014

Ciemieniucha u przedszkolaka

Po zgłębieniu tajników gładzenia ściany pod kaloryferem przyszła pora na wygładzenie skóry głowy przedszkolaka, bo to właśnie u 4 latka odnowiła się ciemieniucha. I jak moja Pani fryzjerka mówi, nie jestem odosobniona w tym problemie, zwłaszcza po lecie, gdy głowy czapkami przykryte. Zanim jednak ostatecznie poszliśmy na radykalne cięcie włosów, poczytałam o złuszczaniu skóry głowy w sieci; tu prym wiedzie peeling cukrowy. Zrobiłam taki i faktycznie poprawa była, jednak taka na poziomie dosłownie kilku %. Zaszliśmy zatem w końcu do fryzjera, i po zastosowaniu preparatu (ceny rzędu 60zł) problem niemalże doszczętnie zniknął!

Pear Wood - Exfoliating Wood

września 07, 2014

sierpnia 25, 2014

Koniec wakacji

Spędziłam dwa pełne miesiące z dziećmi i pewnie były to nasze ostatnie takie wakacje, niestety :(
Odpoczynek od remontu mieszkania był, ale też ciutek zmian na wsi poczyniłam, aż dziw, że mi się chciało (!):
- zaimpregnowałam huśtawkę drewnianą,
- ogarnęłam za siatką zielsko i posadziłam pnące rośliny,
- rzymskie rolety ze starego, piaseczyńskiego mieszkania, zawisły w grójeckim oknie (pasują idealnie!),
- zaprosiłam na pomiar i wycenę dekarzy od nowego dachu (na wiosnę żegnaj azbeście... jak się uda) i murarzy do nowego komina,
- przemalowałam rower z różu na granat (lakier 10 zł + siodełko 20 zł + pedały 10 zł)



A od września znowu szkoła i przedszkole, ja natomiast nowa praca... Praca 15 km od domu (w połowie drogi między Piasecznem a Grójcem) podmiejskimi drogami, korków brak. Praca pracą, ale nie byłabym sobą jakbym tylko na etacie skończyła. Reasumując, porzucam drukowanie fotokalendarzy. To już nie te czasy, co parę lat temu, jak drukowałam ich kilkadziesiąt w miesiącu. Obecnie kalendarz ze zdjęciami kosztuje niewiele, usługodawców sporo, a to przekłada się na ilość zamówień. Mizerną ilość.
Nadruk na tkaninach, banery i plakaty reklamowe, to lubię i utrzymam. Ma to jeszcze sens. Jednak po głowie chodzi mi coś zupełnie nowego... sprzedaż internetowa produktów bliskim moim oczom. Hm... Zobaczymy... Cicho sza!
Póki co jutro wracamy z wioski...



do miasta...

lipca 27, 2014

Bez mojej zgody / My sister's keeper

Ostatnio sporo filmów obesyjne oglądam, ot tak, na polepszenie przemęczonego i zawstydzonego wykonywaniem męskim robót organizmu. Ten film wybitnie mnie wzruszył. Obejrzyj koniecznie. 


lipca 10, 2014

Czwartek

I tak oto doszłam do stanu, kiedy nie wiem nawet jaki jest dzień tygodnia. Marazm na całego, przemęczenie i stres dają w kość. Od internisty dostałam skierowanie na morfologię i do neurologa na badanie nerwu trójdzielnego (jak morfologia wykaże zapalenie - zatoki, jak nie - czeka mnie  neurolog).

Przedwczoraj obdzwoniłam fachowców:
- parkiet zaolejowany - do poprawki - nie wiem kiedy, cisza od 2 dni, więc w tym czasie położy się wykładziny w 2 pokojach, potem kolejny atak na parkieciarza,
- elektryk - 2 gniazdka do obsadzenia - sobota,
- wykładziny - poniedziałek,
- łazienka - czekam na wycenę mebli - niedziela,
- nowa lodówka - serwis był już 2x, teraz powinna być wymiana na nowszą niż... nowa... czekam,
- lustro - w głowie wciąż mi siedzi lustro z zaokrąglonymi rogami i metalowej ramie. Jutro wizyta u szklarza.


Dziś natomiast za cel postawiłam sobie wybranie fototapet do pokojów dzieci:

- dla Ani (różowe ściany) przez parę godzin powstawała fototapeta, która ma w sobie zawierać  śpiewanie, muzykę, gitarę. Na koszykówkę nie mam pomysłu. Może trzymajmy się muzyki i tyle.



- dla Wojciecha (beżowe ściany) - z googla lego bohaterowie, 5 minut zajęło szukanie...


lipca 06, 2014

Tesco

Jestem z synem w Tesco po lody. Ja przy kasie a Wojciecha parę metrów dalej mijają 2 babcie:
- Same panienki tu przychodzą - stwierdził

:)