czerwca 29, 2014

Uwaga hydraulik glazurnik Piaseczno

Wszystko wskazywało na to, że współpracę z młodym, działającym głównie weekendowo w Piasecznie (rodem nie z Piaseczna ani nawet nie z okolic) hydraulika-glazurnika-elektryka Tomka Ż*ka mam za sobą. A jednak nie!
Jak szlifowanie krzywo położonych karton gipsów (nie skuł nierówności pod spodem = wybrzuszenia) jakoś przeżyłam (zapłaciłam komuś innemu), tak nie przewidziałam faktu, że ogólne odejście od pionu uniemożliwi mi... zamontowanie kaloryfera. I tak wygładzone wcześniej nierówności i świeżo pomalowanie ściany spotkał dziś oto taki los od Tomasza Ż*ka: 



Ogólnie powinnam być przeszczęśliwa, że w ogóle raczył się pojawić, jednak uuuuu nie był zadowolony, że... nie zamierzam (JA!) po wyschnięciu warstwy gipsu nałożyć kolejnej, przeszlifować i odmalować. Wyszedł zły, bo pojawić ma się jutro...

Wspominać jeszcze czy nie wspominać, hmmm, że:
- trzeba było sztukować 4cm płytek pod drzwiami (nie wiedział od którego miejsca kłaść podłogę)
- ułożył obszczerbioną płytkę (choć zapas płytek był)
- chciał zapłatę za rzecz, jaką mam do zrobienia w późniejszym terminie (takiego wała!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz